Zachowajmy umiar – nawet w Święta

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Nie bez powodu został uknuty termin “przedświątecznej gorączki.” Każdy z nas, z pewnością doświadczył bożonarodzeniowego zawrotu głowy, uległ szałowi zakupów, przesadził z ilością przygotowanego na Gwiazdkę jedzenia albo stracił rachubę podczas kupowania prezentów i wrócił do domu z ogromną ilością upominków oraz pustym portfelem. Trudno się dziwić takiemu stanowi rzeczy, biorąc pod uwagę fakt, że świąteczna atmosfera oraz wszechobecny marketing pozytywnie wpływają na nasz nastrój i sprzyjają podejmowaniu impulsywnych, nieprzemyślanych decyzji. Kiedy świąteczne dni dobiegają końca, zazwyczaj zostajemy ze sporą ilością zbędnych przedmiotów, pełną lodówką i pytaniem “po co nam to było.” Szczególnie w momencie, w którym sprawdzamy stan swojego konta. Co zrobić, aby nie dać się ponieść świątecznej gorączce?

Nie lekceważ skuteczności planowania 

Wielu z nas wydaje się, że robienie różnego rodzaju list i planów mija się z celem. Że owszem, na papierze (albo w jakimś fajnym internetowym programie lub aplikacji) wszystko wygląda ładnie, ale nie bardzo znajduje to zastosowanie w prawdziwym życiu. Możemy mieć poczucie, że planowanie jest zajęciem praco i czasochłonnym, które dodatkowo nie daje wymiernych efektów. To duży błąd! Udowodniono bowiem, że tworzenie list i szczegółowych, realnych planów, pomaga w kontrolowaniu naszych działań i pozwala na zwiększenie produktywności. 

Oczywiście bardzo ważne jest nie tylko to, że planujemy, ale również sposób, w jaki to robimy. Najważniejsze w tworzeniu rozmaitych planów i list, jest zachowanie ich przejrzystości. A także zaczęcie od metody małych kroczków. Zacznijmy od niewielkich rzeczy. Dzięki temu z pewnością uda nam się wykonać zaplanowane przez nas zadania, co pozytywnie wpłynie na nasze poczucie własnej wartości oraz posiadanej kontroli. Umiejętne planowanie pomoże nam nie stracić głowy podczas świątecznej gorączki. 

Jakim kwestiom warto poświęcić uwagę? Na pewno warto dokładnie rozplanować świąteczny budżet. Ze względu na promocje i obniżki związane z Bożym Narodzeniem oraz Nowym Rokiem, wiele osób ulega szałowi zakupów, znacznie obciążając swój budżet. Lub co gorsza, popadając w długi. Aby uniknąć tego typu sytuacji (lub przynajmniej wziąć pożyczkę, mając konkretny plan na jej oddanie), postarajmy się stworzyć sensowny plan świątecznych wydatków (a także ewentualnej kwoty, którą chcemy wydać na artykuły “ekstra,” będące akurat w obniżonej cenie.) Jak to zrobić? Zacznijmy od podzielenia całości na sekcje, związane z tym, na co chcemy przeznaczyć pieniądze. Mogą to być np. prezenty, jedzenie, ozdoby, rzeczy do mieszkania, znalezione na świątecznych promocjach. Wszystko zależy tak naprawdę od naszych potrzeb i tego, jakie mamy bożonarodzeniowe zwyczaje.

Następny krok zależy od naszych preferencji. Możemy najpierw ustalić budżet, a potem dokładnie rozpisać na co chcemy go przeznaczyć, zaczynając od ustalenia kwoty ogólnej, a następnie podzielenia jej pomiędzy poszczególne sekcje. Wówczas, ostatnim krokiem jest sprawdzenie, na co możemy sobie pozwolić, kupując rzeczy znajdujące się we wszystkich stworzonych przez nas kategoriach. Możemy też zrobić na odwrót i zacząć od wypisania wszystkich rzeczy, które zamierzamy kupić. Wtedy będziemy w stanie stwierdzić, czy jesteśmy w stanie zrealizować swoje plany. A może powinniśmy coś lepiej przemyśleć lub z czegoś zrezygnować? W każdym razie, warto przygotować jak najbardziej szczegółowy plan. Dzięki temu łatwiej nam będzie kontrolować nasze wydatki.

Nie tylko finanse

Choć plany tworzone z myślą o Bożym Narodzeniu, kojarzą nam się głównie ze świątecznym budżetem, to warto pomyśleć o nich również pod innymi kątami. Warto również zastanowić się nad kwestią “techniczno-organizacyjną.” W zależności od zwyczajów będzie ona obejmować różne obszary. W większości przypadków powinno się rozplanować sprzątanie, zakupy, zamawianie prezentów, gotowanie i ewentualnie wieszanie rozmaitych dekoracji. Dzięki odpowiedniemu rozplanowaniu poszczególnych czynności, unikniemy świątecznej nerwówki, związanej z brakiem czasu, niedospaniem i panikowaniem, czy na pewno o wszystkim pamiętamy.

Układając to sobie po kolei – sprzątanie warto zacząć przynajmniej kilka dni wcześniej, zwłaszcza, że większość osób wykorzystuje święta jako pretekst do gruntowniejszych porządków. Najlepiej wypisać sobie wszystkie czynności, które chcemy wykonać. A następnie ustalić, kiedy to zrobimy. W świąteczne porządki warto włączyć wszystkich domowników, rozdzielając im zadania uwzględniając ich wiek i dyspozycyjność. Dzięki temu będzie nam prościej wszystko ogarnąć, jednocześnie nie czując się przemęczonym. Ponadto, uczymy w ten sposób swoją rodzinę, że praca zespołowa się opłaca i pozwala osiągnąć pozytywne efekty mniejszym kosztem.

W przypadku zakupów, powinniśmy zacząć od rozplanowania budżetu. Kiedy już to zrobimy, wystarczy określić kiedy udajemy się na zakupy. Jeżeli należymy do osób, które zamawiają prezenty przez internet, warto zrobić to już w pierwszej połowie grudnia. Dzięki temu zdążymy przed okresem największej ilości zamówień. A ponadto, zyskamy czas na ewentualne wymiany i zwroty, jeżeli zamówione prezenty nie spełnią naszych oczekiwań. Plusem nieco późniejszego zamawiania prezentów przez internet mogą być bożonarodzeniowe obniżki i przeceny. Dlatego warto obserwować interesujące nas produkty, aby móc wybrać najkorzystniejszy moment na zamówienie ich.

Jeżeli chodzi o gotowanie, to wszystko zależy od tego, w jaki sposób spędzamy Wigilię i Święta. Jeśli jesteśmy organizatorami i zapraszamy bliskich do nas, rozplanowanie całości będzie nieco trudniejsze, niż w momencie, w którym udajemy się w gości. Jeżeli świętujemy u siebie, nie bójmy się poprosić o pomoc. Niech babcia przygotuje karpia, a ciocia przyniesie sałatkę. Dzięki temu unikniemy poczucia przepracowania i poświęcenia ogromnej ilości czasu na przygotowanie świątecznych potraw. Dodatkowo, poprośmy domowników o pomoc. Odciąży nas to, a ponadto będzie świetną okazją do spędzenia razem czasu. Pamiętajmy też o tym, żeby nie przesadzić z ilością. Prawdopodobnie każdy z nas doświadczył sytuacji, w której po zakończeniu Świąt zostały ogromne ilości jedzenia, z którymi nie bardzo było co zrobić. Aby uniknąć tego typu sytuacji, starajmy się trzymać stworzonego wcześniej planu. Oraz realnie patrzeć na ilość potraw, słodyczy, ciast i innych dobroci, które damy radę zjeść. 

Dekorowanie domów i mieszkań jest kwestią mocno indywidualną. Jeśli zamierzamy ozdobić swoje wnętrze za pomocą ozdób, postarajmy się skorelować to ze sprzątaniem. Tak, abyśmy nie musieli przesuwać, ani zdejmować rozłożonych wcześniej dekoracji. Dzięki temu zaoszczędzimy nieco czasu. A dodatkowo nie popsujemy wcześniejszego efektu, który osiągnęliśmy podczas dekorowania. Zastanówmy się, ile czasu chcemy się cieszyć świątecznymi dekoracjami. Czy wolimy je powiesić tuż przed Świętami, żeby towarzyszyły nam stricte w okresie świątecznym i ewentualnie po nim? A może chcemy, aby podczas oczekiwania na Boże Narodzenie, piękne dekoracje poprawiały nam humor? 

Rozmawiaj! I przebywaj z ludźmi

Jednym ze sposobów na uniknięcie nadmiernych wydatków, jest podzielenie się z kimś naszymi planami. Dzięki temu prościej nam będzie trzymać się własnych założeń. Ważne jest również to, aby wybrać sobie właściwe wsparcie. Koleżanka będąca miłośniczką zakupów może nie sprawdzić się w roli kogoś, kto ma nas odwodzić od nadmiernych szaleństw związanych z zakupami. Ale już np. partner z którym dzielimy finanse, może być dobrym pomysłem.

Jeżeli zdarza ci się tracić głowę podczas świątecznych przygotowań, możesz próbować konsultować swoje decyzje z kimś zaufanym. A także dużo rzeczy robić wspólnie. Wspólne gotowanie, sprzątanie, zamawianie prezentów i późniejsze ich pakowanie. Oraz oczywiście robienie zakupów. To ostatnie może być szczególnie istotne nie tylko ze względu na możliwość wzajemnego kontrolowania wydatków, ale też ze względu na kolejki, pojawiające się w okresie przedświątecznym. W dwie można podzielić się zadaniami. Jedna osoba robi zakupy, druga pilnuje miejsca w kolejce.

Nie bójmy się prosić o pomoc. Jeśli np. organizujemy pierwsze świąteczne lub wigilijne spotkanie, pytajmy o przepisy, o sposoby na udekorowanie stołu o oczekiwania swoich gości. Nie ma w tym nic złego! Dodatkowo pamiętajmy, że przygotowanie bożonarodzeniowych spotkań zawsze wymaga ogromnej pracy. Jeśli więc nie nam przypadło organizowanie Wigilii lub świątecznych spotkań, nie zapomnijmy pomóc tym, którzy podjęli się tego niełatwego zadania. Możemy pomóc w świątecznych porządkach, zakupach lub przygotowywaniu potraw. Ważne, żeby swoją pomoc zaoferować w taki sposób, żeby nikt nie poczuł się urażony. Większość osób ma bowiem tendencję do radzenia sobie samemu za wszelką cenę. Oferując pomoc pokażmy, że nie chodzi nam o to, że ktoś sobie nie poradzi. Niech naszą intencją będzie po prostu bezinteresowne uczynienie czyjegoś życia łatwiejszym.

(Nie)gumowy czas

Kolejnym problemem, który często się pojawia się jest fakt, że doba ma tylko dwadzieścia cztery godziny. W praktyce oznacza to, że wszystkie przedświąteczne obowiązki powinniśmy mieć dobrze rozplanowane. W przeciwnym wypadku może okazać się, że na wszystko brakuje nam czasu. W konsekwencji stajemy się rozdrażnieni i nerwowi, a to nie sprzyja budowaniu świątecznej atmosfery. 

Oprócz porządków, zakupów, dekoracji i gotowania, warto pamiętać o tym, że w święta Bożego Narodzenia powinni się dla nas liczyć przede wszystkim ludzie. Ludzie, którzy są dla nas ważni, i którzy są nam bliscy. Oczywistym jest, że nie damy rady usiąść ze wszystkimi przy wigilijnym stole. Nie oznacza to jednak, że nie mamy pokazać naszym bliskim, że są dla nas ważni, że pamiętamy o nich. Podczas świątecznych przygotowań warto zadbać również o spotykanie się z ludźmi. Im wcześniej zaplanujemy sobie spotkanie z przyjaciółką, wypad do kina z paczką znajomych albo kawę z dawno niewidzianą ciocią – tym lepiej. Należy mieć bowiem na uwadze, że okres świąteczny to zabiegany czas nie tylko dla nas. Im wcześniej zdecydujemy się na ustalenie rozmaitych spotkań, tym większa szansa, że nasi bliscy znajdą dla nas czas (w drugą stronę oczywiście też musi to działać – ważne dla nas osoby powinny wychodzić z inicjatywą i pokazywać, że zależy im na spędzaniu z nami czasu. Szczególnie w tak wyjątkowym okresie.)

Ciesz się tym czasem!

Oczywistym jest, że wszyscy chcieliby, żeby Boże Narodzenie było idealne. Ciepłe, rodzinne, z perfekcyjnie nakrytym stołem, migoczącą choinką, śniegiem i pierwszą gwiazdką, sygnalizującą, że to już czas usiąść do kolacji. Warto jednak pamiętać, że Święta to przede wszystkim nasi bliscy. To możliwość bycia razem. To cieszenie się z tego, że Jezus się narodził. Nie starajmy się, aby ten czas był perfekcyjny, w niewłaściwym rozumieniu tego słowa. Nie chodzi przecież o oprawę. O idealnie zapakowane prezenty, piękną choinkę i eleganckie stroje. Choć wszystkie te rzeczy są ważne, to nie zapominajmy o najważniejszym. O uczynieniu tego czasu ciepłym i rodzinnym.